Niedziela, 24 stycznia 2021. Imieniny Felicji, Roberta, Sławy

Efektowna wygrana Michała Kuźniaka. Znokautował rywala "latającym kolanem" [WIDEO]

2020-09-21 10:41:45 (ost. akt: 2020-09-21 11:13:51)

Autor zdjęcia: Tomasz Zaremba

Michał Kuźniak (Kickboxing Bartoszyce) przed czasem zakończył swój pojedynek K1 podczas gali First Step Championship 3: "Ago Show" w Lęborku. Swojego rywala znokautował w drugiej rundzie.

Pojedynek odbywał się w wadze do 91 kg. Rywalem Michała, dwukrotnego mistrza Europy juniorów, był Łukasz Koźlak (BST Academy Northampton).

— Zupełnie nie znaliśmy przeciwnika. Dopiero podczas ważenia dzień przed walką zobaczyliśmy, że jest niższy od Michała. Przyjęliśmy więc na początek taktykę na walkę w dystansie — opowiada Tomasz Zaremba, trener Kickboxingu Bartoszyce.

No i Michał realizował założenia, choć jak sam później przyznał, w pierwszych minutach pojedynku był strasznie spięty.

— Nie mogłem pozwolić sobie na chwilę nieuwagi. Przeciwnik może nie był z najwyższej półki, ale musiał przecież reprezentować solidny poziom, skoro pojawił się na takiej gali — tłumaczy Michał Kuźniak.

Pierwsza runda przebiegała jednak pod dyktando reprezentanta bartoszyckiego klubu. Jego rywal był nawet liczony po mocnej serii ciosów Kuźniaka.

— Od samego początku Michał "ustawił" sobie przeciwnika mocnymi ciosami prostymi, narzucając swoją presję. W drugiej rundzie wiedzieliśmy, że walka raczej nie dotrwa do rundy trzeciej. Presja Michała była już znacząca — mówi Tomasz Zaremba.

I rzeczywiście, pojedynek został przerwany w drugiej rundzie. Zakończyło go efektowne kopnięcie Michała Kuźniaka. Jego "latające kolano" trafiło rywala w głowę i powaliło go na deski, a pochodzący ze Szczurkowa zawodnik mógł wskoczyć na klatkę oktagonu i umieść ręce w geście zwycięstwa.

— Pod koniec pierwszej rundy weszło piękne kopnięcie frontalne na twarz, po czym zobaczyłem, że rywal zaczął się cofać. Wiedziałem wtedy, że mogę skończyć ten pojedynek przed czasem. Druga runda była już pełną dominacją z mojej strony. Zagonienie przeciwnika do siatki, kopnięcie frontalne na twarz, ponowienie "latającym kolanem" i ta akcja była zakończeniem walki — opisuje końcowe fragmenty pojedynku Michał Kuźniak. — Jestem z niej bardzo zadowolony, a takie zakończenie było moim wielkim marzeniem — dodaje.

Przed Michałem Kuźniakiem kolejne starty. Już w najbliższy weekend weźmie udział w Mistrzostwach Polski Służb Mundurowych w Kickboxingu. W Krynicy Zdrój będzie reprezentował 42 Batalion Lekkiej Piechoty w Morągu.

Natomiast w październiku czeka go najważniejszy tegoroczny start — Mistrzostwa Polski Seniorów w Kickboxingu K1, które odbędą się w Ełku. To będzie jego pierwszy start w "dorosłych" mistrzostwach kraju.

— Wierzę, że jestem w stanie stanąć na najwyższym stopniu podium — mówi zawodnik. — Mistrzostwa w Ełku są naszą docelową imprezą. Mamy jeszcze trochę do poprawienia, aby było jeszcze lepiej i aby Michał mógł walczyć z zawodnikami z najwyższej półki polskiego K1 — dodaje trener.

kwk

Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages