Poniedziałek, 20 listopada 2017. Imieniny Anatola, Edyty, Rafała

Mamy nagrania wypadku paralotniarzy. [ZOBACZ DWA FILMY]

2016-08-05 08:00:00 (ost. akt: 2016-08-05 16:59:52)
Kadr z materiału wideo na którym zarejestrowano wypadek paralotniarzy 30 lipca w Bartoszycach.

Kadr z materiału wideo na którym zarejestrowano wypadek paralotniarzy 30 lipca w Bartoszycach.

Autor zdjęcia: Adam Malinowski - Telewizja Kablowa Bart-Sat w Bartoszycach

Prawdopodobną przyczyną wypadku paralotniarzy podczas zawodów z 30 lipca w Bartoszycach był błąd pilota podczas startu - odpowiada na nasze pytania Polskie Stowarzyszenie Paralotniowe. Jako pierwsi publikujemy nagranie filmowe wypadku.

Zobacz także: Paralotnia spadła z ok. 10 metrów na ziemię. Poważny wypadek na zawodach Paralotnia spadła z ok. 10 metrów na ziemię. Poważny wypadek na zawodach Dwaj mężczyźni z ciężkimi obrażeniami wielonarządowymi trafili do szpitali po wypadku podczas zawodów paralotniarskich w Bartoszycach. Zawody zostały...
Dzięki uprzejmości dyrektora Telewizji Kablowej Bart-Sat w Bartoszycach Jerzego Nowickiego oraz operatora kamery Adama Malinowskiego, czyli autora materiału wideo możemy, jako pierwsi, zaprezentować nagranie wypadku paralotniarzy do jakiego doszło 30 lipca 2016 r. ok. g. 17 podczas zawodów w Bartoszycach.

Dzięki współpracy z Bart-Satem możemy to zrobić wcześniej niż nastąpi emisja materiału w programie lokalnym tej telewizji, co stanie się dopiero pod koniec sierpnia, w związku z wakacyjną przerwą.



W dzisiejszym (4 sierpnia) wydaniu "Gońca Bartoszyckiego" publikujemy materiał dotyczący wypadku na zawodach paralotniowych, które odbywały się 30 lipca w Bartoszycach. Okazuje się, że relacje bezpośrednich świadków zdarzenia nie pokrywają się z rzeczywistością. Nie było bowiem takiej sytuacji, że załoga znajdowała się wyżej od skrzydła paralotni.

Doświadczony policjant dochodzeniowo-śledczy mówił nam, że to częsta sytuacja, gdy świadek mówi więcej niż widział, bo zanim złoży relację już brał udział w dyskusjach z innymi świadkami czy uczestnikami i ulega sugestii.

Nie potwierdziły się też wstępne informacje o poważnych obrażeniach jakich doznali piloci. Jeden z uczestników wypadku doznał jedynie potłuczeń i we wtorek 2 sierpnia opuścił szpital. Drugi ma złamaną miednicę.

Już po zakończeniu składania naszego tygodnika otrzymaliśmy odpowiedzi na nasze pytania z Polskiego Stowarzyszenia Paralotniowego oraz Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Oto one:

Odpowiedź Polskiego Stowarzyszenia Paralotniowego

"Nie ma aktu prawnego, który mówi o organizacji imprez (zawodów) paralotniowych. Są jedynie przepisy prawa lotniczego do wykonania lotów, za które odpowiedzialność ponosi w pełni pilot (dowódca statku)

Nie ma wymogu prawnego, aby zawody zabezpieczane były przez profesjonalną pomoc medyczną. Na miejscu był obecny zespół ratowników medycznych, poza tym większość pilotów jest po przeszkoleniu w udzielaniu pierwszej pomocy medycznej, co było widać zaraz po zaistniałym zdarzeniu.

W tym wypadku bliskość linii energetycznej nie była przeszkodą, odległość od niej była bezpieczna. Piloci nie dolecieli nawet do tej linii, a ich lot w tej fazie był już na wysokości pozwalającej przejście nad nią.

W przypadku załogi dwuosobowej za cały przebieg lotu odpowiada wyłącznie pilot, nawigator jest jedynie pasażerem. Pełni funkcje nawigatora w konkurencjach nawigacyjnych, czyli lotu po zadanej trasie.

Feralna konkurencja polegała na wykonaniu jak największej ilości okrążeń po zadanej trasie na ściśle określonej ilości paliwa. Zwykle druga osoba (nawigator) nie jest pilotem, w związku z czym nie może przejąć sterowania.

Przyczyną wypadku był najprawdopodobniej błąd pilota podczas startu. Nie przerwanie startu przez pilota podczas nieudanego rozbiegu skutkował ciągiem zdarzeń które doprowadziły do uderzenia w ziemię. (Wyróżnienie tekstu - redakcja)

Szczegóły wypadku bada obecnie Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych na podstawie zgromadzonego i zabezpieczonego materiału filmowego i fotograficznego z miejsca zdarzenia. Po analizie zostanie ogłoszony raport z przyczynami, które doprowadziły do tego zdarzenia.

Polskie Stowarzyszenie
Paralotniowe
"


Odpowiedź Państwowej Komisji badania Wypadków Lotniczych

"Informacja o tym wypadku do Komisji została zgłoszona z kilku źródeł między innymi od organizatora zawodów. Zgłoszenia dokonano w kilka minut po jego zaistnieniu.

Komisja prowadząc swoje badania zawsze współpracuje z różnymi podmiotami mogącymi udzielić jej pomocy w takim badaniu. Do podmiotów tych zalicza się zarówno Policja jak i Prokurator. W odniesieniu do przedmiotowego zdarzenia taka współpraca również jest realizowana. Należy jednak zwrócić uwagę, że badania te są prowadzone niezależnie i odrębnie od postępowania prowadzonego przez organy ścigania.

W chwili obecnej Komisja jeszcze nie dysponuje nagraniem telewizyjnym wypadku, choć mamy informację, iż takie nagranie zostało zabezpieczone przez Policję.

W ramach prowadzonego badania Komisji analizuje różne obszary działań osób uczestniczących w badanym zdarzeniu lub mogących mieć wpływ na jego zaistnienie lub przebieg. Jedynym celem prowadzonego badania jest poszukiwanie odpowiedzi, w jaki sposób należy postępować w przyszłości ,aby nie dopuścić do kolejnego zdarzenia. W tym celu ustala się informacje o okolicznościach zdarzenia w tym obszarach organizacji lotów podczas których doszło do zdarzenia.

Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych zdarzenia lotnicze, w których udział brały takie statki jak np. paralotnie, w tym motoparalotnie, nie są badane przez Komisję obligatoryjnie.

Decyzję o prowadzeniu lub nie takiego badania przez Komisję podejmowane są w oparciu o przekazane informacje o okolicznościach zaistnienia zdarzenia jeśli wnioski jakich się spodziewa po takim badaniu mogą mieć znaczenie dla bezpieczeństwa lotniczego.

W przypadku, gdy Komisja nie podejmuje badania takiego wypadku, wówczas do przeprowadzenia analiz i przygotowania raportu zobowiązany jest użytkownik statku powietrznego. Badanie wówczas prowadzone jest przez tego użytkownika pod nadzorem Komisji.

Z uwagi na dotychczas otrzymane informacje Komisja nie prowadzi bezpośrednio badania tego wypadku natomiast będzie nadzorowała badanie, które przeprowadzi w celach profilaktycznych sam użytkownik. (Wyróżnienie tekstu - redakcja)

W ramach prowadzonego nadzoru, Komisja będzie również starała się o uzyskanie od użytkownika oceny samej organizacji lotów w chwili zaistnienia wypadku.

Agata Kaczyńska
Sekretarz PKBWL
"


Zebrał:
Andrzej Grabowski
a.grabowski@gazetaolsztynska.pl


Aktualizacja z godz. 17:00.
Na portalu YouTube, jego użytkownik Pan Lojak, 5 sierpnia opublikował kolejne nagranie wypadku. Tym razem jest to nagranie z miejsca startu i z perspektywy innych czekających na strat zawodników. Uwaga! W tle słychać kilka wypowiadanych słów wulgarnych.
Oto ono:



and

Czytaj e-wydanie
Podziel się informacją: Pochwal się tym, co robisz. Pochwal innych. Napisz, co Cię denerwuje. Po prostu stwórz swoją stronę na naszym serwisie. To bardzo proste. Swoją stronę założysz klikając " Tutaj ". Szczegółowe informacje o tym czym jest profil i jak go stworzyć: kliknij
Problem z założeniem profilu? Potrzebujesz porady, jak napisać tekst? Napisz do mnie. Pomogę: Igor Hrywna

Polub nas na Facebooku:

Źródło: Gazeta Olsztyńska

Zobacz także

Komentarze (23) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. nke #2041446 | 37.47.*.* 5 sie 2016 22:31

    Reakcja autora drugiego nagrania mowi sama za siebie. Wiedzial od razu czego sie mozna spodziewac przy podmuchu wiatru już po starcie.

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. PILOT #2040942 | 89.228.*.* 5 sie 2016 11:50

    A skąd wiadomo, że to wina pilota? dla mnie to wina wiatru! spójrzcie jak obróciło spadochronem zanim spadł...

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-7) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (4)

    1. ZED #2040905 | 79.189.*.* 5 sie 2016 10:57

      No dobra ale ja nie widzę jakichś specjalnych problemów ze startem, chyba, że istnieje jakiś przepis mówiący, że start odbywa się w czasie takim i takim, na wysokości takiej i takiej a kończy się po przebyciu takiej i takiej odległości. Moim zdaniem panowie się wznosili ok. ale niech mi jakiś specjalista wyjaśni w jaki sposób doszło do obrócenia, załamania skrzydła i utraty nośności. Jakiś nagły podmuch wiatru? Zbyt szybko się wznosili? Chciałbym się po prostu dowiedzieć jak ten sprzęt działa i dlaczego taka sytuacja zdarzyła się doświadczonym zawodnikom.

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      1. kloc #2040854 | 77.112.*.* 5 sie 2016 10:08

        Komentarz nisko oceniony. Kliknij aby przeczytać. Nie potwierdziły się też wstępne informacje o poważnych obrażeniach jakich doznali piloci - to trzeba najpierw sprawdzić, a nie pisac głupoty . Gdzie wasza rzetelność pismaki

        1. najlepszy #2040830 | 94.254.*.* 5 sie 2016 09:30

          Norbert to może byś kasę od al jak już wyladowales bo Ciągle jak dzwonię to nie masz czasu się spotkać bo latasz.

          Ocena komentarza: warty uwagi (17) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

          Pokaż wszystkie komentarze (23)

          Zagraj w GRY.wm.pl

          • Goodgame Empire
          • Goodgame Big Farm
          • Goodgame Poker
          • Shadow Kings - The Dark Ages